poniedziałek, 27 lutego 2012

mantry raz jeszcze- GAYATRI MANTRA

wszystkim zainteresowanym tematem- dziękuję serdecznie za maile i uwagi.

najwięcej emocji wywołuje w Was Gayatri Mantra- nic w tym dziwnego, bo oprócz przepięknych wibracji muzycznych niesie ze sobą ogromny ładunek energetyczny- tak bardzo potrzebny w dziesiejszych czasach...





GAYATRI  MANTRA(Guy-ah-tree) jest jedną z najbardziej znanych i korzystnych starożytnych mantr sanskryckich. Jest to mantra uzdrowienia fizycznego, emocjonalnego i psychicznego, oczyszczająca subtelne karmy,  i dająca ochronę przed atakiem przeszkód. To mantra duchowego przebudzenia, samorealizacji...

Przywołująca i koncentrująca się na Bioenergii Słońca, która obecnie jest bardzo zakłócona. Na Słońcu zachodzą ZMIANY 

Gayatri Mantra niesie ze sobą bardzo ważne wibracje i przyciąga swym urokiem nawet tych, którym mantry do tej pory wydawały się obce, odległe i kojarzyły się z sektą ;))

_____________________________________________________________

Om
Bhur Bhuva Svaha
Tat Savitur Varenyam
Bhargo Devasya Dhimahi
Dhijo Yo Nach Prachodayat
Om Shanti Shanti Shanti
Om 
_________________________________________________________

 
w swobodnym polskim tłumaczeniu:


O Ty, Który Przenikasz Trzy Światy (ziemski, eteryczny, niebiański)
czcimy (varenyam) Twój nieopisywalny Boski Byt (Tat) pod postacią słonecznego światła dającego życie (savitur) medytując (dhimahi) nad twym wszechprzenikającym Boskim Światłem (Devasya)
prosimy cię usilnie (yo nach prachodayat) o oświecenie umysłów (dhijo)
Om Pokój Pokój Pokój.
(Shanti oznacza pokój poza wszelkimi pojęciami - boski spokój umysłu i duszy.)







Potężna mantra oczyszczająca. W początkowych etapach drogi duchowej warto mówić ją co najmniej trzy razy dziennie: rano po przebudzeniu, w ciągu dnia (około południa) oraz tuż przed zaśnięciem. Można oczywiście częściej.

**
Ze względu na swą "siłę przebicia" niweczy negatywne stany psychiczne, przerywa myślotok, niszczy i spala przywiązania, te najcięższe. To taka "ciężka artyleria", bardzo skuteczna w uciszaniu rozbieganego umysłu, przydatna w stanach zmęczenia, przepracowania, wtedy trzeba powtórzyć ją lub zaśpiewać kilka - kilkanaście razy.
**
Najlepiej śpiewać, powoli, niekoniecznie głośno, można mówić, czytać lub tylko powtarzać w myślach.




**************************

*  40-sto dniowa praktyka z tą mantrą zgodnie  z zaleceniami i wskazówkami Himalajskich Mistrzów

** bardzo, bardzo polecam artykuły i filmy z vismaya-maitreya (po polsku)

*** warto pracować z tą mantrą, najlepszym przykładem niech będę ja:
 intensywnie słuchałam i nuciłam ją przez cały weekend...w sobotę śniła mi się koleżanka (mieszka na Węgrzech, właściwie nie mamy kontaktu ze sobą) -wyglądałam przez okno a ona stała pod nim ubrana elegancko jak na egzamin i spoglądała w moim kierunku.
wczoraj dostałam od niej maila , że w nast. miesiącu przylatuje do Dublina na tygodniowe szkolenia ( w sąsiedniej dzielnicy )....
Gayatri Mantra budzi uśpione zdolności człowieka....

p.s.
wszyscy, którzy prosili- dostaną pliki z mantrami. proszę o cierpliwość :))





piątek, 24 lutego 2012

wszystko jest wibracją - o mantrach i sekretnych dźwiękach naszej Planety

Wszystko to, co nas otacza jest jedną wielką wibracją, która przybiera mnóstwo form- duszy, energii, materii itp. Cały Wszechświat łącznie z naszą Planetą jest manifestacją dźwięków, wibracji o indywidualnym kodzie.
W kosmosie nie ma ciszy. W górach, jaskiniach czy na odległych pustyniach tez nie  jest cicho. Wszędzie jest wibracja! 
Wszystko drga.

( 3 minuty na introdukcję: )

Nie tylko muzyka, którą słuchasz niesie ze soba ładunek wibracyjny. Twój pokarm, twoja myśl, twoje ubrania...
Przyroda, architektura miast, kraje, kontynenty- wszystko to wibruje na własnych i określonych częstotliwościach. Człowiek chory, zdrowy, jedzący mięso, weganin, czy kobieta w ciąży- każdy wibruje na innej częstotliwości i na swój własny sposób.

Sama nie raz miałam okazję się o tym przekonać ---> misy tybetańskie to cudowny papierek lakmusowy. Każdy kto tylko będzie miał z nimi styczność; może doświadczyć siły dźwięku i mocy własnej wibracji. Serdecznie polecam i namawiam! Efekty masażu dźwiekiem tuż po sesji jogi, któremu poddaliśmy kiedyś uczestników warsztatu- ...magia...
 

Negatywne emocje to jeden z podstawowych czynników obniżających wibracje u człowieka. Pociąga to za sobą zmianę wibracji w komórkach i całym organiźmie. Dysharmonia energetyczna, kiedy to czakry w organiźmie wibrują w złym kierunku. Pogarsza się pole energetyczne, człowiek zaczyna wibrować złą energią i taką do siebie przyciągać, nie wspominając o stanie zdrowotnym czy umysłowym...

Dlatego tak ważne jest stałe podnoszenie wibracji i praca nad energią, którą emitujemy. Otaczać się dobrocią, pięknem i wszystkim tym, co daje pozytywne konotacje- jest sens! 

 Od dawna wiadomo, ale od niedawna o tym się mówi,  że nasza Planety ma bardzo niskie wibracje i według prawa karmicznego ( złe przyciaga złe ) - mało kolorowe perspektywy. Poziom naszego rozwoju duchowego w zglobalizowanej rzeczywistości jest zatrważający, ponieważ materia a nie energia zwycięża...



Szeregi Wojowników Świat(ł)a w ostatnim czasie na szczęście powiększają się. 
Ludzie nabywają (albo: przypominają sobie ) Świadomość i próbują pracować nad sobą na różnych poziomach. 
Nigdy nie jest za późno: myśl ma moc tworzenia. Wszystkie istoty we Wszechświecie obowiązuje zasada, że cokolwiek wychodzi od nas- wraca do nas zwielokrotnione.



 Jest wielu dobrych ludzi, którzy pracują nad emitowaniem dobrej energii dla Planety. Robią to spontanicznie- siedząc np w parku na słońcu i medytując, umawiają się na globalne i zbiorowe przesyłanie dobrej energii danego dnia o określonej godzinie. Ale są też mało znane zakony w Tybecie, których główną praktyką od wieków była medytacja dla naszej Planety...

Ty też możesz coś zrobić- zacznij od pracy nad wibracjami, które emitujesz!

mantra (od rdzenia man- myśleć, z przyrostkiem tra- wznieść lub ochraniać) - w buddyzmie i hinduizmie formuła, werset lub sylaba, która jest elementem praktyki duchowej. Jej powtarzanie ma pomóc w opanowaniu umysłu, zaktywizowaniu określonej energii, uspokojeniu, oczyszczeniu go ze splamień.

Stosowanie mantry polega na wielokrotnym recytowaniu, śpiewaniu, szeptaniu lub powtarzaniu w myśli. Niektóre praktyki religijne wymagają powtórzenia mantry określoną ilość razy (na przykład 111 111 razy w praktyce). Do liczenia używa się zazwyczaj mali złożonej z 27 lub 108 koralików. 
W buddyzmie tybetańskim powszechne jest używanie młynków modlitewnych na których wypisana jest treść mantry. Wielokrotne obrócenie młynka uważane jest za równoważne wypowiadaniu mantry na głos. Równie często treść mantry wypisuje się na chorągiewkach modlitewnych i skałach. Buddyści są zdania, że wibracja mantry słyszana przez inne istoty lub niesiona przez wiatr może przynieść wiele pożytku innym.  

/ na podstawie Wikipedii /


Wszystkim zwolennikom teorii, że praktykowanie mantr itd. w naszym systemie kulturowym nigdy nie będzie autentyczne- polecam prześledzić genezę najsłynniejszej mantry: amen.

____________________________________________
_______________________________________________________________
Fragment artykłu nad którym kiedyś pracowałam:
   
Tybetańscy Lamowie twierdzą, iż zwiększenie wibracji głosu spowoduje przyspieszenie ruchów wirów energii w ciele , czyli wyrównanie energii czakr. W ciele człowieka bowiem znajduje się 7 ośrodków energii zwanych: czakrami, które umiejscowione są wokół głównych gruczołów dokrewnych. Blokada przepływu energii czakr, jak też przeładowanie ich energią może doprowadzić do nierównowagi i dysharmonii w umysłowo-duchowym, lub cielesnym obszarze, co może być przyczyną chorób i wielu dolegliwości.

Do przyspieszenia ruchów wirów energii Lamowie zalecają min. pracę nad świadomym obniżeniem głosu. Przestawienie piskliwego głosu na niższy ton spowoduje bardzo szybko przyspieszenie ruchu piątego wiru umiejscowionego u podstawy szyi a co za tym idzie zwiększenie przepływu energii witalnej. 

By zestroić ze sobą wszystkie czakry znajdujące się w ciele człowieka, musimy zrozumieć jak ważna dla naszego organizmu jest wibracja głosu. Proszę spojrzeć na małe dzieci; bardzo często podświadomie regulują swoje wiry energii poprzez mruczenie, wydawanie przeciągłego i nosowego: „MMMM- MMMM- MMMM”. Podczas budowania takiego dźwięku dochodzi do masażu ośrodków energetycznych w naszym ciele, gdyż powietrze ma wreszcie szanse na harmonijne rozprowadzenie życiodajnej energii jaką niesie ze sobą każdy oddech.
Mądrzy jogowie dla koncentracji i relaksacji ale przede wszystkim- dla zharmonizowania wirów energii w organiźmie stosują prastarą mantrę: „ OM” a właściwie: „ OU- MMM”. 
Przed tysiącami lat Lamowie odkryli jak wyjątkowo skuteczna jest częstotliwość wibracji tej mantry. Potrafią godzinami praktykować inkantacje w niskim rejestrze. Doświadczeni jogowie wiedzą przecież, że znaczenie słów nie jest aż tak ważne jak wibracja głosów i jej oddziaływanie na czakry. Mantra „ OU- MMM” jest więc uniwersalną mantrą dla każdego kręgu kulturowego, gdyż jej oddziaływanie sięga znacznie głębiej niż różnice kulturowe i religijne.

________________________________________
____________________________________________________________
 święta mantra OM-  potęga i dobroć, pokora i siła-




uniwersalna medytacja z mantrą :



najpiękniejsza i moja ulubiona:



Pozostawiam Was z dźwiękami Kosmosu i wibracjami dochodzącymi z wnętrza naszej Planety.
Nawet jeśli jest to ambient music, wśród przekazów od podróżników powielają się relacje o dziwnych dźwiękach, które wydaje nasza Ziemia.

Wszystko jest jedną wielką symfonią wibracji...



p.s.
jeśli komuś nie chce się przeszukiwać YT a ma ochotę posłuchać mantr- zapraszam na półki mojej spiżarni ;)))
klucz wiadomo gdzie- na furtce!

środa, 22 lutego 2012

DIY- playtime 4 kids

być fajnym rodzicem- nie oznacza ciągłego kupowania Lego i najnowszych bajek na DVD

byc fajnym rodzicem- to dopiero wyzwanie!


niedziela, 19 lutego 2012

Słoma, bębny i domy....

Takich ludzi jak on we współczesnej rzeczywistości web 2.0 jest już coraz mniej.
 Podobnie jak Jacek Kleyff i ci, których nazwiska nie pojawiają się na Pudelku i w Fakcie - jest artystą na wyginięciu... 
Jerzy Słoma Słomiński- dla wielu nieznany, zapomniany, żyjący gdzieś na wsi, daleko od modnego i pędzącego świata... Postać niezwykle inspirująca, kontrowersyjna. Dla mnie- jakiś tam kawałek mojego życia.



Słoma- polski bebniarz, architekt. Jerzego "Słomę" Słomińskiego można uznać za prekursora gry na bębnach w Polsce, jest również autorem tekstów. Śpiewa, grywa na mandolinie, perkusji i akustycznej gitarze.
Studia na ASP rozpoczął w 1978. Miał indywidualny tok studiów u Oskara Hansena. Po wprowadzeniu stanu wojennego wyjechał z Warszawy i osiadł w Lasach Kozłowieckich, gdzie jako pierwszy w Polsce zajął się wytwarzaniem profesjonalnych bębnów typu conga. Założył też muzyczną społeczność złożoną z około 20 rodzin. Jak mówił, zaczął robić bębny, żeby mieć na czym grać.  
/ Wikipedia /

Jerzy Słoma Słomiński jest doświadczonym konstruktorem drewnianych domów ekologicznych, wznoszonych na planie wielokąta. To pionier nowoczesnych technologii proekologicznych w Polsce.
 / Domoplus /


W zgodzie z naturą- dom wg Słomy:




 Fragment wywiadu poprowadzonego przez Dzikie Życie:

" Druga sprawa, to uświadamianie władzom lokalnym, jak ogromny potencjał drzemie w lokalnych społecznościach alternatywnych. Na stojących wodach kultury wiejskiej, gdzie młodzież odjeżdża i zostają starsi nagle pojawiają się grupy rozbudzonych intelektualnie i emocjonalnie ludzi, którzy może na początku trochę „frikują” ale gdy ich dzieci dorastają, zaczynają chodzić do szkoły, to ludzie ci włączają się w lokalne sprawy i biorą odpowiedzialność za więcej niż tylko swoje podwórko, a wnoszą zawody i umiejętności unikalne na wsi, a bardzo przydatne dla podwyższania jakości tego „umierania”...

DŻ: Powiedziałeś: umierania?

S.: Przecież tradycyjna struktura wiejska umiera. Kiedy ci starzy ludzie odejdą to ich kultura nie będzie kontynuowana. Alternatywne społeczności dają szansę przetrwania starym zawodom, które mogą się okazać bardzo przydatne, kiedy wskutek zapaści cywilizacji technicznej zabraknie na przykład prądu (śmiech), ale przede wszystkim są fundamentem kultury.

DŻ: To trochę tak, jak z dzikimi gatunkami. Powiada się, że jeśli zabraknie dzikich gatunków, a gatunki udomowione zaczną chorować lub ginąć, nie będziemy mieli z czego czerpać „świeżej krwi”?

S.: Indianie mówią, że ludzie są jak wszy na włosach matki Ziemi i kiedy zachowują .się źle, przychodzi gorączka i organizm pozbywa się insektów. Szansę na przetrwanie, odrodzenie się dają ci, którzy są w jakiejś komunikacji z organizmem dającym życie.


Chociaż żyjemy w świecie, w którym jedni zabierają drugim, to ja nie mam odruchu zamykania domu. Jak ktoś mnie pyta - dlaczego? Odpowiadam - jestem człowiekiem głęboko wierzącym. Kiedy pyta w co wierzę - odpowiadam, że wierzę, iż jestem otoczony dobrym światem.

DŻ: Wydaje mi się, te największe uszkodzenie człowieka Zachodu to utrata tej wiary i doszukiwanie się wszędzie wrogów. Sądzisz, te lepiej wierzyć – nawet jeśli się czasami sparzymy - niż utracić wiarę w naszą fundamentalną naturę, którą my nazywamy dziką naturą, bo jest dobra jak dzika przyroda, jak życie?

S.: Tak, i nic mi się złego nie stało! Oczywiście, zdarza się tak, że ktoś mi ukradł kilka krokwi z budowanego pod Nałęczowem domu. Powiada się - jednak, że żeby żyć szczęśliwie i być naprawdę bogatym, to trzeba chcieć pracy, którą się wykonuje. A kiedy zbierasz, gromadzisz ponad miarę różne dobra to... może jest ich za dużo? (Śmiech). "
______________________________________


muzyka, muzyka, która przenika:




poniedziałek, 13 lutego 2012

miłość, pokora, wdzięczność.....




.....Panie, bądź pochwalony przez naszą siostrę Ziemię
Która nas żywi i chowa
I rodzi różne owoce: barwne kwiaty i zioła

Czyńcie chwałę i błogosławieństwo Panu
I składajcie mu dzięki
I służcie mu
Z wielką pokorą......


słowa: Św. Franciszek
muzyka: Żywiołak


sobota, 11 lutego 2012

joga twarzy- facial lifting, happy yoga


wspaniała alternatywa dla drogich kuracji odmładzających czy ingerencji chirurgicznych.

nie będę rozpisywać się na temat składu kosmetyków i tego czym tak naprawdę smarujemy sobie codziennie twarze- uwierzycie, że smarujecie się substancjami, które powstały w wyniku spalania ropy naftowej??

joga twarzy nie jest wcale wynalazkiem współczesności, czy amerykańskich instruktorów fitness- takie informacje często pojawiają się w mediach, gdyż temat staje się coraz bardziej popularny i trendy w dobie eco free i fair trade. Gary Sikorski, Carolyn Cleaves czy Carole Maggio opracowali autorskie systemy ćwiczeń, które jednakże bazują na asanach klasycznej jogi.


joga twarzy to kolejna ze ścieżek jogi. można ją wykonywać przed ekranem monitora, albo w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych w łazience. tylko, że wówczas staje się to bardziej fitness aniżeli prawdziwą praktyką jogi ...
dlatego zachęcam do włączenia asan i ćwiczeń twarzy do każdorazowej sesji np: w trakcie ostatniej fazy relaksacji? tylko wtedy będą one miały głębszy sens i efekt, kiedy nie będą odtwórcze.


jeśli jednak ktoś nie miał/ nie chce mieć nic wspólnego z tradycyjną praktyką jogi- bez przeszkód może wykonywać ćwiczenia służące do poprawy tonizacji, ukrwienia, dotlenienia komórek, wygładzenia mięśni itd.

joga twarzy to właśnie ćwiczenie mięśnia jakim jest nasza twarz. po tego typu ćwiczeniach twarz ZAWSZE wygląda młodziej i promienniej, gdyż zwiększa się ilość prodkowanego w organiżmie kolagenu i elastyny.

... i wyglądać jak Carolyn Cleaves w wieku 63 lat:
albo: kontrowersyjna i słynna Carole Maggio


______________________________________________
________________________________________________________________

pamiętajcie nasze ciała są naszymi ogrodami



** do obejrzenia i przećwiczenia:






** do przeczytania:

1- Carole Maggio Facercise (128 stron)
2- Happy Face Yoga (26 stron)
3- Senta Maria Runge Face lifting by exercise (164 strony)

- są to e-booki w angielskiej wersji- napisane bardzo prostym językiem, z zestawami ćwiczeń i przejrzystymi instrukcjami.
jeśli ktoś chciałby zgłębić temat jogi twarzy-polecam i częstuję: wysyłam mailem :))))
proszę nie zostawiać tu swoich adresów. wyślijcie maila na adres:
byazi@live.ie

ATTENTION- nie ma ukrytych opłat ^^ wysyłam za free, bo chcę się dzielić tą wspaniałą i wartościową wiedzą!!

      

peace & love
_____________________________________________________
p.s.
w najbliższy wtorek audycja radiowa o jodze w SPECTRUM ROZWOJU :)))))

 

poniedziałek, 6 lutego 2012

Must Have It

biegnij, biegnij. kupuj, kupuj....
maniakalne metkowanie codzienności. oddawanie hołdów logotypom, markom i ikonom popkultury. to już właściwie epidemia- także w świecie blogowym, wirtualnym, NIEAUTENTYCZNYM: rankingi must have it.****
człowieku, kto cię zrozumie bez UGG boots, kremu BB, No 5, Apple...., ........, .....????
wszechobecne kody identyfikacji wizualnej, które dają złudne wrażenie luksusu, jaki jest narzucany młodym ludziom.
fuck this shit!


_____________________
________________

Must Have It (by azi)

1-
prosty kręgosłup- drzewo życia, od tego wszystko zależy= joga
2-
zdrowe jedzenie= zdrowe życie, zdrowe wnętrze!
3-

piękne oczy, zwierciadło duszy = PIĘKNA DUSZA
4-
przestrzeń [- kontakt z naturą] !!! NIE- dla centrów handlowych i ludzi o ciasnych poglądach
5-
zioła, ziółka.zawsze.
6-
równowaga, życiowy balans
7-

RYTUAŁY!

8-
miłość- dla siebie, innych i Wszechświata


_______________________________________________________
_________________________



czwartek, 2 lutego 2012

kadzidło- kadzidło- DIY!!

obiecałam, że będzie sesja foto z dokładnymi instrukcjami... instrukcje będą, ale zdjęcia niestety nie moje.
nie miałam czasu, żeby wyłączyć się, usiąść i zrobić sobie kadzidło - ok, przyznam, że mam jeszcze resztki starszych a czekam też na sprzyjającą porę księżycową, bo to ma być dla mnie a nie na pokaz ;)


kadzidło domowe- czyli aromaterapia z kuchennych przypraw

jeśli ktoś czuje potrzebę zanurzenia się w kadzidlanym dymie, czyli: w odwiecznej tradycji, magii, naturze i potędze żywiołów- powinien otaczać się wszelkimi darami natury, które ma okazje zbierać i poznawać.
mogą to być przeróżne zioła, nasiona, żywice z drzew, kamienie, minerały itd.
mogą to być także przyprawy, które obecne są w każdej kuchni: tymianek, goździk, anyż, cynamon, mięta, lubczyk itp.
----> patrz wykaz roślin i ich właściwości w moim ostatnim poście <----

dla początkujących w tym temacie polecam właśnie zajrzeć do kuchennej szafki, bo być może efekt będzie inny niż wyobrażenia? nie każdemu pewnie będzie się dobrze palić, tlić- są również inne sposoby (np. odwary), by poczuć Zapach i jego Energię.


wykonanie:

jest wiele możliwości na wykonanie takiego kadzidła. podaję najprostszy i najszybszy sposób, który sama bardzo często stosuję:

1- należy zaopatrzyć się w kadzielnicę. może nią być np. porcelanowa (mosiądz, metal) miseczka lub duża muszla, kamień z zagłębieniami (lub bez). a nawet łupina orzecha kokosowego! osobiście nie mam kadzielnicy- muszle i kamienie ze swoją naturalną energią i historią są wystarczające!

2- na sam spód nasypać trochę czystego piasku ( ja mieszam piasek razem z żywicą sosny ), można również umieścic kilka połamanych igieł sosnowych (-silne właściwości oczyszczające)

3- dodać pokruszonego węgla drzewnego ( ja dodaję pokruszoną korę z różnych drzew). tym którzy znają temat- polecam wcześniej przez kilka dni moczyć drewno w ulubionym/ wybranym olejku (-NATURALNYM!!); potem musi schnąć ok tygodnia.

4- węgiel posypujemy mieszanką  wybranych ususzonych zioł. na poczatek może to być mięta + gałka muszkatołowa [-zaklinanie dobrych duchów i przyciąganie pieniędzy, wyczyszczenie atmosfery od złej energii oraz spotegowanie i pobudzenie swoich naturalnych sił psychicznych ]

5- powoli palić. leniwie wdychać. niech dym się snuje.....



zachęcam do eksperymentów oraz do ekologicznego i racjonalnego zbierania darów natury.
powodzenia!

**
polecam cudowną i najlepszą stronę jaką znam ( po angielsku): mnóstwo przepisów na wykonanie kadzidła, mieszanek ziół, sporządzania bardzo ciekawych i wydajnych kadzielnic. schematy, receptury, historia, magia- incense- making

***
muzycznie (och, i baaardzo odwiecznie!):