wtorek, 17 maja 2011

sobota, 14 maja 2011

Na ścieżce Mocy- prolog


Jest tak, że nie każdy czuje potrzebę otwierania się przed innymi na wszystkich poziomach.
Tak miało być.
Antropologia i wszystkie płynne zjawiska w kulturze zakorzenione w świadomości przeciętnego człowieka.
Czasem życie zaskakuje...
Mam ogromną, wręcz olbrzymią chęć dzielenia się z innymi tym, co od dawna wypracowuję dla siebie w sensie rozwoju zdrowotnego i duchowego. Rozumiem, że nie każdego takie tematy interesują i poruszają, ale mam też nadzieję, że jeśli teksty będą wisieć w przestrzeni internetowej- mogą stanowić dla przypadkowego odbiorcy inspirację do zmiany stylu życia, myślenia, odżywiania i postrzegania otaczającego nas Wszechświata.

Jestem prostą i przeciętną osobą i właściwie nie mam nic szczególnego do powiedzenia na temat. Wyznaję zasadę, że nie można chwalić się swoją wiedzą ani osobistymi dokonaniami. Ale można się dzielić. O tym, co człowiek przebył na Drodze świadczy jego sposób bycia i codzienny stosunek do innych.
Każdy gromadzi dla siebie jakąś tam wiedzę i bogactwo doświadczeń życiowych. Kiedyś bardzo szukałam: wiadomości o ziołach, swojego mistrza jogi, sposobów na świadome życie i oddychanie oraz odpowiedzi na takie pytania, które nie rodzą się w głowach śledzących losy gwiazd ze szklanego ekranu.... I gdyby ktoś usiadł przede mną i opowiedział mi to wszystko, co teraz wiem- byłabym Spokojna i Wdzięczna. Na taki spokój i wdzięczność długo się pracuje. I każdego dnia od nowa.




_______________________________________________________________

fragment artykułu, nad którym teraz pracuję a który niedługo się pewnie gdzieś tam ukaże:


     Tybetańscy Lamowie twierdzą, iż zwiększenie wibracji głosu spowoduje przyspieszenie ruchów wirów energii w ciele , czyli wyrównanie energii czakr. W ciele człowieka bowiem znajduje się 7 ośrodków energii zwanych: czakrami, które umiejscowione są wokół głównych gruczołów dokrewnych. Blokada przepływu energii czakr, jak też przeładowanie ich energią może doprowadzić do nierównowagi i dysharmonii w umysłowo-duchowym, lub cielesnym obszarze, co może być przyczyną chorób i wielu dolegliwości.

Do przyspieszenia ruchów wirów energii Lamowie zalecają min. pracę nad świadomym obniżeniem głosu. Przestawienie piskliwego głosu na niższy ton spowoduje bardzo szybko przyspieszenie ruchu piątego wiru umiejscowionego u podstawy szyi a co za tym idzie zwiększenie przepływu energii witalnej. 

           By zestroić ze sobą wszystkie czakry znajdujące się w ciele człowieka, musimy zrozumieć jak ważna dla naszego organizmu jest wibracja głosu. Proszę spojrzeć na małe dzieci; bardzo często podświadomie regulują swoje wiry energii poprzez mruczenie, wydawanie przeciągłego i nosowego: „MMMM- MMMM- MMMM”. Podczas budowania takiego dźwięku dochodzi do masażu ośrodków energetycznych w naszym ciele, gdyż powietrze ma wreszcie szanse na harmonijne rozprowadzenie życiodajnej energii jaką niesie ze sobą każdy oddech.
Mądrzy jogowie dla koncentracji i relaksacji ale przede wszystkim- dla zharmonizowania wirów energii w organiźmie stosują prastarą mantrę: „ OM” a właściwie: „ OU- MMM”. 
Przed tysiącami lat Lamowie odkryli jak wyjątkowo skuteczna jest częstotliwość wibracji tej mantry. Potrafią godzinami praktykować inkantacje w niskim rejestrze. Doświadczeni jogowie wiedzą przecież, że znaczenie słów nie jest aż tak ważne jak wibracja głosów i jej oddziaływanie na czakry. Mantra „ OU- MMM” jest więc uniwersalną mantrą dla każdego kręgu kulturowego, gdyż jej oddziaływanie sięga znacznie głębiej niż różnice kulturowe i religijne.

           Jeśli jednak do kogoś nie przemawia wiedza i nauka Dalekiego Wschodu i wciąż nie może zrozumieć po co właściwie przestrajać się na niższe rejestry i zmieniać wibrację swojego głosu, proszę przyjrzeć się badaniom opinii publicznej: niski ton głosu wywiera na nas dobre wrażenie. Osobę posiadającą taki głos kojarzy się jako opanowaną, ciepłą, ale również jako przebojową i bez trudu znajdującą posłuch wśród otoczenia. Wszystkie podręczniki autokreacji czy wystąpień publicznych podkreślają, iż należy pracować nad niższym tonem głosu, gdyż w świadomości społeczeństwa stanowi on kod- klucz  sukcesu. Głos to przecież element wizerunku.

cdn...
  

***
kiedyś wykonywanie mantr było dla mnie sztuczne i mało autentyczne- nie moja religia i nie mój krąg kulturowy. teraz wiem jaką mają moc i siłę. namówiłam moją mamę, by w celach eksperymentalnych zaczęła wykonywać mantry- dla niej było to bardziej naturalne nawet niż dla mnie!
i jeszcze jedno- mantrą jest nawet słowo AMEN wymawiane przeciągle; chodzi o wczucie się w wibrację własnego głosu ... a stad już mały krok do poznania siebie i nabycia głębszej Świadomości.

Święta Mantra OM:



wtorek, 10 maja 2011

przepowiednia na 11 maja 2011

nie wiem czy dobrze robię???
wieczorem wysiałam piękne kwiaty w doniczkach (ciekawe, czy urosną i czy będą takiego koloru jak podali na załączonej etykiecie?)
tyle planów na ten tydzień....
czytam i piję kolorowe, wieczorne coś
piję i myślę, czy dobrze robię, że za chwil parę powyłączam to wszystko i najnormalniej położę się spać...
... a tu ponoć za kilka godzin tyle na świecie ma się zmienić...

"Zgodnie z przepowiednią sejsmologa-samouka Rzym ma zostać zniszczony przez potężne trzęsienie ziemi. Na Facebooku ludzie umawiają się na wspólne przeczekanie kataklizmu w parkach miejskich, rodzice nie chcą posyłać dzieci do szkół i przedszkoli – podkreśla gazeta. Puste klasy zapowiedzieli też dyrektorzy rzymskich szkół. 11 maja, co piąty uczeń ma nie przyjść do szkoły. Trzęsienie ziemi zakłada rzekoma przepowiednia zmarłego 30-lat temu Raffaele Bendandi. Co do dnia przewidział on kilka tragiczych w skutkach trzęsień ziemi, także to we Friuli 1976 roku, gdy pod gruzami zginęło ponad 1 tys. osób – dodaje „The Guardian”.
http://www.guardian.co.uk/world/2011/may/10/rome-earthquake-prophecy-claims




...
a jeśli znowu nic to ...
pozostała data na której kończy się kalendarz Majów- 21.12.2012 - o! do tej od dawna się już przygotowuję.
ale o tym innym razem...


siedzimy. czekamy. będzie dobrze?