sobota, 31 grudnia 2011

Czas święty, czas kosmiczny. Moja era.

... świat odnawia się co roku. Rok był zamkniętym kołem: miał początek i koniec, ale także tę szczególną właściwość, że mógł "odradzać się" w postaci nowego roku. Z każdym nowym rokiem mógł zaistniec nowy czas, czysty i święty- bo jeszcze nie zużyty.





... skoro Nowy Rok jest reaktualizowaniem kosmogonii implikuje on podjęcie czasu u jego początku, to znaczy odrestaurowanie praczasu. Czasu czystego, tego, który istniał w chwili stworzenia. 
Dlatego właśnie z okazji Nowego Roku dokonje się różnych "oczyszczeń", wypedzania grzechów i demonów.




... przez doroczne powtarzanie kosmogonii, czas podlega regeneracji, rozpoczyna się od nowa jako czas święty. Uczestnicząc w jego odtworzeniu- człowiek rodzi się na nowo.





Nasza Planeta znajduje się obecnie w okresie zmian i przekształceń. Stary porządek jest zastąpiony przez nowy-kończy się jedna era a zaczyna nowa.

Podróż naszej planety wokół systemu słonecznego trwa milenia. Znajduje się 12 konstelacji, w których Ziemia zakotwicza się na około 2150 lat w każdej jednej. Cały cykl trwa około 25 800 lat. Jest to cały komplet jednej podróży po wszystkich konstelacjach. Ludzie oczekują, że era wodnika przyniesie światu wiele pożytecznych rzeczy, włącznie z przyłączeniem planety Ziemi do jej oryginalnych Źródeł. 

Ostatnie 20 lat wzmocniło ludzi na polu duchowym. Wygląda na to, że prawie wszyscy czujemy zbliżający się nowy okres. Nowa era zaczyna coraz mocniej łączyć ludzi, spostrzegamy coraz więcej miłosiernych serc śpieszącym innym na pomoc. Wzrasta zrozumienie i świadomość człowieka, obserwujemy zmiany w sobie, więcej i więcej osób nie myśli już egoistycznie tylko pragnie pomóc słabszym. Czeka nas przebudzenie jakiego Ziemia jeszcze nie znała, dlatego w tym czasie inkarnowało się na świecie tak dużo dusz. 
Takiej szansy długo nie będzie. Wraz z przebudzeniem świadomości budzą się nasze głębsze zmysły i uniwersalna pamięć....




 zobacz nowe drzwi otwierające się do dekady wielkich możliwości, których w przeszłości nie rozumieliśmy

właśnie teraz uczymy wykorzystywać się olbrzymie zdolności, które znajdują się wewnątrz nas
u wielu z nas uleczenia wymaga ciało, u innych serce lub umysł

otwieraj szeroko te drzwi i przechodź przez nie wiedząc, że nie czeka cię żadne niebezpieczeństwo, lecz jedynie zmiana. I tak właśnie jest.






____________________

za: M. Eliade, L.L Hay i im podobnym.

środa, 21 grudnia 2011

Time to Dance




- o tej godzinie???
- baaaaaaardzooooo :))))))
- yyyyyy.....
- przy tym kawałku mogę wszystko. WSZYSTKO!!... tylko usnąć nieeeee:

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Żyjąc obok planu filmowego- czyli zdjęcia do " Titanic- Blood and Steel" na naszym osiedlu!


 W Dublinie ostatnio powstaje sporo produkcji filmowych.

Niedawno zakończyły się zdjęcia do Bollywoodzkiej super produkcji: "Ek Tha Tiger" - official websitelocal info

W tym tygodniu planowane jest równiez zakończenie zdjęć filmowych do kolejnej super produkcji: "Titanic- Blood and Steel" irlandzko- włoski mini serial o początkach powstawania legendarnego statku Titanic.



Plan filmowy to zdjęcia w Serbii, Włoszech i Irlandii. W Dublinie kamery obecnie pracują w różnych dzielnicach, także na naszym osiedlu, które znajduje się na terenie Loreto Abbey- opuszczonej szkoły z XVIIIw...



Międzynarodowa produkcja z budżetem ponad 20 mln euro.
Dużo znanych nazwisk przechadza się po planie filmowym w epokowych strojach....

... last shoots:




więcej info + obsada filmu  TU oraz TU

poniedziałek, 5 grudnia 2011

bardzo zimny wieczór, dużo świec, grzane wino...czyli coraz bliżej do Chanukah

tak bywa...

kiedy żyje się w centrum zglobalizowanej stolicy, pewnego wieczoru zawodzi komputer pokładowy dawkujący ciepło w kaloryferach i kranach i dwóch panów (magików)elektryków nie jest w stanie tak szybko naprawić usterki i trzeba w dzień szukać po domu skrawków słońca żeby ogrzać, co zmarznięte a wieczorami pić grzane wino ze znajomymi i dać się ponieść hazardowi (monopol= my love), żeby w głównych ośrodkach krwionośnych zawrzało- tak trzeba czasem...

a drugiego wieczoru kiedy trzeba z jakiś tam przyczyn długo, długo pracować nocą przy komputerze i grzańca szybko ubywa, odżywają pierwotne instynkty i pragnienie ognia: chodzi się z małą latareczką po pokojach i zbiera wszystkie świeczniki i zapala kolejno...

i włącza się radio i nie dziwi, że nocą nadają audycję o żydowskim święcie świateł.

tak bywa...



c h a n u k a h  

Genetycznie jest Chanukah świętem całkowicie świeckim, ustanowionym przez Jehudę (Judę) Machabeusza w roku 164 p.n.e. na pamiątkę oczyszczenia Świątyni sprofanowanej trzy lata wcześniej (167r. pn.e) przez syryjskiego króla Antiocha IV Epifanesa.

 Zastanawiająca jest natomiast zbieżność zapalania świec chanukowych z – znaną wielu narodom – tradycją zapalania ogni w porze przesilenia zimowego. Świadczy ona dobitnie, że żydowska tradycja chanukowa jest kontynuacją tradycji znacznie starszej niż zdarzenia zaszłe w II wieku p.n.e. Twierdzenie to potwierdzają dodatkowo nazwy użyte w Księdze Machabejskiej oraz przez Flawiusza. Co ciekawsze, można także przyjąć, że zwyczaj zapalania świec chanukowych i tradycja Bożego Narodzenia u chrześcijan ma wspólną genezę. W starożytności, w czasie przesilenia zimowego prócz palenia ognisk roznoszono gałązki palmy, których śladem są ornamenty w postaci palmowych liści na wielu świecznikach chanukowych oraz gałązki jemioły i choinki w kulturze chrześcijańskiej.

 Ceremoniał zapalania odbywa się po zachodzie słońca i musi mieć miejsce – zgodnie z przepisem – przed ustaniem ruchu ulicznego (Talm. tr. Sabath 21b; Szulchan Aruch; Orach Chaiim § 676). W piątki zapala się lampę nieco wcześniej niż w pozostałe dnie tygodnia (Talm. tr. Sabath 21b; Szulchan Aruch, Orach Chaiim § 679). W pierwszy wieczór – zgodnie ze szkołą Hillela (Beth Hillel) – zapala się jedną świecę, położoną skrajnie po prawej stronie. Każdego następnego wieczoru dodaje się po jednej świecy, stawiając ją z lewej strony świecy już zapalanej; zapalanie świec przebiega od strony lewej do prawej. Na początku ceremonii zapalania świec zapala się szammasza, a następnie od niego zapala się pozostałe świece.
Mówiąc o liczbie zapalanych świec w poszczególnych dniach święta, nie sposób nie wspomnieć o sporze, który prowadzili Hillel i Szammaj, dwaj wielcy uczeni żydowscy na przełomie starej i nowej ery, twórcy dwóch szkół halachicznych. Zwolennicy szkoły Szammaja (Beth Szammaj) twierdzą mianowicie, w przeciwieństwie do zwolenników szkoły Hillela, że zapalanie świec powinno przebiegać w porządku malejącym. tzn. zaczynając od ośmiu, a kończąc na jednej (Talm. tr. Sabath 21b). Spór ten właściwie nigdy nie został zakończony, choć halachą (prawem obowiązującym) stała się wykładnia Hillela. Różnice między obiema szkołami początkowo małe, później, w miarę upływu czasu i wzrostu liczby uczniów, zaczęły narastać i stały się przyczyną licznych kontrowersji i podziałów między halachistami. Problem okazał się do tego stopnia nierozwiązalny w praktyce, że w Talmudzie jerozolimskim w traktacie Chagiga (2, 2) stwierdza się wprost, że zgoda między obiema szkołami może nastąpić tylko po przyjściu syna Dawidowego, tj. Mesjasza. (!!!) Lampę chanukową stawia się albo zawiesza w oknie lub stawia się przed drzwiami, po ich lewej stronie. 

Świateł chanukowych nie wolno wygaszać przed upływem pół godziny, jeżeli zaś zgasną same szybciej, należy je powtórnie zapalić, już jednak bez stosownych formuł modlitewnych. Należy jednak sytuacji takich unikać przez odpowiednie zabezpieczenie ilości oliwy, dobranie długości knota...
 Praca w dnie Chanuki nie jest zabroniona, choć pożądane jest od niej powtrzymywanie się. Ścisły zakaz wszelkiej pracy obowiązuje jedynie w czasie palenia się świec- dotyczy to nawet studiowania Tory, o którym w Chaiie Adam 154,21 mówi się, że „gdy zbliża się pora zapalania (świateł) nie wolno studiować Zakonu”. Na pół godziny przed ceremonią zapalania ogni nie wolno także nic jeść.
 Chanuka z założenia jest  świętem radosnym. W związku z tym przez cały okres trwania święta nie może być postu, nie wolno wygłaszać mów pogrzebowych („hesped”) i śpiewać „kinot”, tj. pieśni lamentacyjnych. Nie wolno także osieroconemu zapalać świateł w synagodze (Chalie Adam 154,17), a przed pochówkiem (w tzw. okresie „aninut”) nie wolno mu nawet czynić tego w domu, lecz ktoś drugi powinien go w tym wyręczyć, on sam zaś mówi jedynie „amen”. Jeżeli nie ma go kto zastąpić, wówczas zapala sam, ale nie odmawia przypisanych tej ceremonii błogosławieństw. Żałobnicy (awelim) nie odmawiają także modlitwy porannej ze względu na radosny hymn „Hallel”, włączony do niej na okres ośmiu dni świątecznych. Z tych samych względów usunięto z modlitwy porannej nie pasującą do nastroju święta modlitwę błagalną „Tachanun” oraz psalm 20.
W czasie święta, ze względu na jego radosny charakter, dopuszczane są wszelkie gry, w tym także hazardowe, które judaizm ortodoksyjny w innych sytuacjach potępia bezpardonowo.



* w tym roku święto rozpoczyna się 21 grudnia.


***********************************************************************************

 muzycznie: 

wcale nie klezmersko, bo rosnący Ksieżyc zagląda do okna i znowu  karze nucić muzykę z księżyca:







... tak bywa...
.

sobota, 26 listopada 2011

ŻYWIOŁAK: " Globalna wiocha"- nowa płyta

najlepsza płyta polskojęzyczna kończącego się roku !!!!!

album Globalna wiocha pojawił się w sklepach na początku listopada i nie dajcie się zwieść okładce (że kicz??) albo dajcie się zwieść (!) i wejdźcie śmiało do psychodelicznej krainy pełnej baśniowych skrzatów i wyklętych przez tradycję mitycznych postaci ....
Żywiołak znany z tego , że najpierw wprowadza słuchacza w przedchrześcijański trans i heavy- folk, by zostawić go potem na wpół przytomnego i bredzącego o pogaństwie/ latawcach/ świteziankach...

Żywiołak to muzyka żywiołów.
wszystkich.

 O co kaman? 

dwanaście- tyle ile miesięcy w roku, tyle utworów na płycie. właściwie to dwanaście 
różnobarwnych krain w globalnej wiosce. 
szalona momentami podróż od Mazowsza po Oslo. dojrzała i przemyślana.
tradycja miesza się ze współczesnością. wiele metafor i przenośni.
skrzypce zagłusza didgeridoo...


zacznijmy od....rolnika:
mocny i transowy eko-song :

" wypalanie trawy jest nielegalne! ..... "

" ....paliliśmy tu różne rzeczy od Króla Piasta
a teraz już nie wolno, nie wolno i basta" 

- oczy zwrócone na polską wieś, gdzie dalej trawe wypalają i pożary stwarzają ;))

" ...bo tu jest moje słowiańskie mazowsze
tu od zaorania zajaranie prostsze!!"

- ale też wiekowy tradycjonalizm, któremu daleko do gloryfikacji:

" bo to jest moje tu 
a to jest moje teraz
gdy ktoś mi to zabiera to bierze mnie cholera!"


krasnal rebel song- największy odjazd tekstowy i muzyczny! obecne są tu dawne sympatie do Muzyki Psychodelicznej Świtezianki i fascynacja pogaństwem (które do dziś również się szerzy!!)

" po minucie lub dwóch gąsiennica wyjął z ust cybuch nargilii (...)
później zszedł z grzyba i odpełznął pośród trawy rzucając tylko w przejściu:
jedna strona uczyni cię wyższą a druga strona niższą
jedna strona czego? druga strona czego? - pomyślała Alicja
grzyba- powiedział gąsiennica" 

- gnomy i leśne skrzaty o sobie przypominają:

" zidiociałe ludzkie plemie
teraz zmienia nas w kamienie" 

" my jesteśmy krasnolutki hopsa sa
mchomory zamiast wódki ha ha ha"

-  coraz więcej gnomów zmuszonych jest do emigracji:

" o co chodzi? nie kumamy
pracy tutaj już nie mamy
tajemnic już ten kraj nie ma
więc na Zachód wymykamy"

- kończą buntowniczym wezwaniem do...??

" uważajcie egzorcyści
wy mądrale zajebiści
my są teraz muchomory
kto nas widzi ten jest chory!"










Moskwa- inna bajka. więcej gitary, harmonii i wielogłosów... nowo-moskiewski blichtr:

" nocą w Moskwie
każdemu według potrzeb"

" a jeśli w Moskwie ktoś ma stracha
to ma goryla no a ten ma kałacha
lecz juz przy barze ten kolega to równiacha
a więc strzelamy: setę, piwo, skreta, macha "

- genialna muzyka i jeszcze bardziej genialny tekst:

" ten kraj jest wielki i trochę szalony
i teraz inne panują tu demony
dewaluuje się krzywda i wina
tu się zapomnieć można i się zapomina- i Stalina i Lenina......"

Istanbul- Berlin- Oslo- poważne tematy i wiele inspiracji: folk, muzyka świata, raga, oriental disco, rock and roll, metal, glamrock, psychobilly, ska, twist...

a pomiędzy nimi wiochmen pogo i nasze chłopomaństwo:

" szczerze mówiąc nie wierzę ci
spróbuj się pojawić w mojej wsi!"

" wielce szanowny panie pośle w nowym, ładnym garniturku
wystepujesz w telewizji a ja siedzę tu na murku
obok mnie butelek siedem- zaraz pójdą na wymianę
a ty mi tu, że szykujesz jakieś zajebiste zmiany!"






uzdolnieni twórcy polskiej muzyki neoludowej








promix płyty:


nie ma co przebierać nogami- na koncerty trzeba sie wybrać nocami :)))) najbliższe:

29.11.2011 - Warszawa "Hard Rock Cafe"
03.12.2011 - Kraków "Studio"
09.12.2011 - Poznań "Fabrik"
10.12.2011 - Tychy "Kloster Pub"
16.12.2011 - Rzeszów "Od zmierzchu do świtu"
17.12.2011 - Sanok "Pani K"

... aż chce się zanucić:

" hej ho, hej ho
z atlasem by się szło
las czasem kwaśny jest
że ho ho ho!" 

- taka alegoria do współczesności ....( której w każdym wierszu usilnie dopatrują się polonistki!).
płyta do której będzie sie powracać. ukrywa archetypy przechowywane od pokoleń niezmiernie aktualne- nawet w globalnym świecie. a że głośna i trochę szalona.... a jaki jest nasz świat??

środa, 23 listopada 2011

słucham dziwnej muzyki i palę narkotyki....

zapalam prawie każdego wieczoru

najczęściej jak stygnę w asanie

dymi się palo santo albo to-


 kora + żywica z sosny 

[ W tradycji ludowej sosna ma szczególne znaczenie. Obdarzona jest bowiem właściwościami magicznymi i życiodajną mocą. Z tego też powodu od wieków w wigilię Bożego Narodzenia wieszano u podnóża drewnianych chat tzw. podłaźniczki, czyli wierzchołki sosny. Według wierzeń chroniły one dom i samych domowników przed nieszczęściami, urokami i siłami nieczystymi. ....]









szamańska muzyka, która nie pozwala zasnąć:
( więcej dziwnych takich - klucz wisi na furtce, również do odsłchu :))


piątek, 18 listopada 2011

usiądź na chwilę - konasana

moja ulubiona asana.
rozciągająca, harmonizjąca i uspokajająca.
każdy rodzaj konasany przynosi niemal natychmiastowy efekt: ulgę w dolegliwościach albo harmonię pomiędzy czakrami.
idealna pod każdym względem: dla dynamicznej ashtangi i wyciszającej medytacji :







Rodzaje konasany:

Upawisztha konasana
Upawisztha znaczy posadzony, kona - kąt. Ta asana rozciąga ścięgna podkolanowe, poprawia krążenie krwi w narządach miednicy i utrzymuje je w prawidłowym stanie. Zapobiega powstawaniu i leczy lekkie przypadki przepukliny oraz uśmierza rwę kulszową. 
Baddha konasana
Baddha znaczy schwytany, powściągnięty, kona - kąt. W tej pozycji krew obficie napływa do miednicy, brzucha i pleców, stymulując je. Pomaga utrzymywać nerki, gruczoł krokowy i pęcherz moczowy w zdrowiu. Baddha konasana przynosi ulgę w przypadku rwy kulszowej i zapobiega przepuklinie. Jeżeli wykonywana jest regularnie, usuwa ból i uczucie ciężkości w jądrach. Pozycja ta jest dobrodziejstwem dla kobiet. Wraz z sarwangasaną i jej cyklem sprawia iż okres jest regularny, pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu jajników. Stwierdzono, że kobiety, które codziennie siadają w tej pozie przez kilka minut, odczuwają potem mniejsze bóle porodowe i nie powstają u nich żylaki. Wraz z padmasaną i wirasaną, asanę tę poleca się do praktyki pranajamy i kontemplacji
Pariwritta trikonasana
Pariwritta znaczy odwrócony, obrócony dokoła lub do tyłu, trikona - trójkąt. Jest to pozycja obróconego trójkąta, będąca przeciwieństwem utthita trikonasany. Pariwritta trikonasana wzmacnia mięsnie ud, łydek i ścięgien podkolanowych. Zwiększa dopływ krwi do dolnej części kręgosłupa, dzięki czemu mięśnie pleców i kręgosłup funkcjonują optymalnie. Klatka piersiowa rozszerza się w pełni. Pozycja ta uśmierza bóle pleców, pobudza narządy brzucha i wzmacnia mięśnie bioder. 
Pariwritta parśwakonasana
Jest to boczna pozycja obróconego kąta. Ta asana jest intensywniejsza od poprzedniej dlatego jest i bardziej efektywna. Jednak ścięgna podkolanowe nie rozciągają się w niej tak mocno, jak w pariwritta trikonasanie. Bardziej ściśnięte są natomiast narządy brzucha, co pobudza trawienie. Kręgosłup i narządy brzucha są obficie zaopatrzone w krew i tym samym regenerowane. Ta asana pomaga w bezwysiłkowym wydaleniu zbędnych produktów przemiany materii z jelit.
Samakonasana
Sama oznacza: taki sam, podobny, równy lub prosty, kona - kąt i wskazówki kompasu. Pozycja ta wpływa na stawy biodrowe i sprawia, że nogi poruszają się swobodnie we wszystkie strony. Rozciąga kręgosłup i koryguje wszelkie wady dolnego odcinka. Tak jak hanumanasana wzmacnia mięśnie nóg, poprawia kształty nóg. Zapobiega rozwojowi przepukliny, leczy rwę kulszową, wzmaga krążenie krwi w miednicy i narządach płciowych, utrzymując je w zdrowiu.

itp. itp. itp...................

Działanie konasany:


- uspokaja
- rozciąga wewnętrzne strony ud
- wzmacnia nogi, rozciąga mięśnie ud
- rozciąga biodra, ścięgna podkolanowe, pachwiny
- poprawia krążenie krwi w okolicach miednicy
- tonizuje obszar lędźwiowo-krzyżowy kręgosłupa
- prostuje kręgosłup

itd. itd. itd ......................


ASANA konkretyzuje i definiuje przestrzeń i czas pozwalając doświadczyć specyficznego przeżycia tu i teraz, które zwiększa świadomość samego siebie i tego co robimy. 

To pozycja ciała, którą powinno się przyjąć i przez pewien czas w niej wytrwać. Ta pozycja może się stać wygodna i przyjemna po pewnym czasie praktykowania.

Asana pomaga nam odkryć naturę człowieka zrozumieć ją i zatrzymać. Żeby poczuć każdą asanę, podczas wykonywania maksymalnie relaksujemy nie tylko ciało ale i umysł, psychikę. Asana uczy więc jak być wrażliwym rozwijając w nas samodyscyplinę, cierpliwość, tolerancję i współczucie.

W "Gerandha Samhita" jednym z klasycznych tekstów o jodze z XII wieku jest napisane, że istnieje 84.000 odmian asan- tyle, ile jest różnego rodzaju stworzeń w kosmosie... ale trzydzieści dwie są takie, które dają doskonałość w tym świecie śmiertelnym.


Zasady wykonania:

Właściwe wykonywanie: na początku uczymy się prawidłowego wykonywania i zapamiętywania asany, aby nas uchronić przed błędnymi nawykami, które późnej trudno jest zmienić.

Powolność: wszystkie ruchy i ćwiczenia wykonujemy powoli co nam daje możliwości wglądu i obserwacji w to, co robimy i w jaki sposób robimy, to z kolei pomaga nam poznać nasze ciało i zapanować nad nim.

Oddychanie: ćwiczenia wykonujemy ze spokojnym i płynnym oddechem, zależnie od ruchu i pozycji ciała.

Koncentracja: na początku skupiamy się na sposobie wykonania asany, na tej części ciała, która jest aktywna, a w fazie końcowej na określonym punkcie (zwracamy uwagę na określoną czakrę); każda asana ma swój punkt koncentracji.

Oszczędność energii - rozluźnienie: kumulowanie energii w strefie aktywnej asany poprzez napinanie a potem rozluźnianie tych części ciała, które nie biorą udziału w danej asanie.

Świadomość: Łączenie wszystkich poprzednich zasad. Staramy się być świadomi wszystkiego, co się dzieje z naszym ciałem.

 ________________________________________________________

muzycznie:

sobota, 12 listopada 2011

Sala Samobójców

polskie kino i rzeczywistość się zmienia...

jak zwykle z tego typu produkcjami ( a było tak dobre 3D w pl kinie?) - z polotem są mieszane z błotem na rodzimych ziemiach :]
za zachodnią granicą Odry film zbiera genialne opinie! kreacja artystyczna, feeling, kolor, dźwięk, inscenizacja- niełatwe do oglądania dla przeciętnego widza... bo to film trudny, taki na haju. jak rzeczywistość zresztą !

należy jednak spogladać na takie obrazy od czasu do czasu, żeby docenić to co się ma, i cieszyć się tą cudną ulotnością, którą wciąż można rozbijać na kryształki. a potem wtulić się w pachnące snem włosy i powiedzieć: jak to dobrze, że jesteś jeszcze taki malutki....




***
Jan Komasa- reżyser, pamiętam go jeszcze z festiwalu filmowego, który współorganizowałam; niepozorny student łódzkiej Filmówki ... no i sentyment ogromny do  Ody do radości  :*
nad Salą Samobójców pracował 3 lata.


środa, 9 listopada 2011

jaskółcze ziele- zapomniane i niedoceniane...

Silnie trujące i lecznicze.

Uporczywy chwast i Łaska Pana Boga, Ziele Marii jak dawniej je nazywano.
Mówiono również, że to złoty korzeń, krwawe i oczne ziele...

Dziś glistnik- czyli Jaskółcze Ziele jest jednym z najmniej popularnych ziół i tylko w nielicznych aptekach można je nabyć. Wciąż funkcjonuje jako silnie trujące i zaleca się ostrożność przy jego spożywaniu. Wiele ziół ma właściwości silnie trujące jeśli nieumiejetnie się z nimi obchodzić. A jeszcze więcej jest na naszych polach i łąkach chwastów, których właściwości leczniczych wciąż nie znamy!


Właściwości:
- oczyszczające krew i wątrobę,
- pomocne przy schorzeniach dróg żółciowych i nerek,
- schorzeniach skórnych,
- odklejaniu się siatkówki oka,
- pomocne przy kolkach wątrobowych i bólach menstruacyjnych,
- pomagające zwalczyć kaszel i szybko usunąć żółtaczkę,
- jedne z nielicznych ziół, które z powodzeniem pomagają zniszczyć rakowate guzy!
- działanie rozkurczowe i obniżające ciśnienie krwi itd.


Kiedy już współczesna medycyna nie będzie dawać sobie rady z nowymi klonami wirusów, ludzie znowu wyjdą w pola i łąki szukać lekarstw...

W Przepowiedniach Królowej Saby pisze: " ludzie będą padać jak muchy a lekarstwo będzie rosnąć w rowach" [ pewnie za sprawą Jej przepowiedni nazwa Jaskółcze Ziele pojawia się we współczesnych chanellingach...??].
Jaskółcze ziele to niezwykle uporczywy chwast. Można go odnaleźć nawet zimą, gdy wszystko inne przykryte śniegiem.
 Najbardziej popularna właściwość tego ziela- to leczenie kurzajek sokiem z łodygi. Znam i polecam- natychmiastowe działanie! Ale poza tym...

Glistnik jaskółcze ziele (Chelidonium majus) zawiera przede wszystkim alkaloidy, wśród których największą rolę w kształtowaniu leczniczych właściwości rośliny mają: chelidonina, berberyna i sangwinaryna, zaliczane do alkaloidów izochinolinowych. Chelidonina ma działanie rozkurczowe oraz obniża ciśnienie krwi. Sangwinaryna pobudza wydzielanie żółci, działa rozkurczowo oraz lekko narkotycznie. Przeciwzapalne właściwości posiada natomiast berberyna. Alkaloidy zawarte w glistniku mają ponadto silne działanie przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze, a także hamują rozwój pierwotniaków. Badania potwierdzają przeciwnowotworową aktywność wyciągów z glistnika, uwarunkowaną w głównej mierze obecnością związków z grupy alkaloidów oraz białka lektyny. Zioło zawiera również flawonoidy, kwasy fenolowe (między innymi kwas kawowy), olejek lotny. 





































                    
                  
                           
Zbieram i suszę sama.

Stosuję kurację oczyszczajacą wg wskazówek Michała Tombaka. Bardzo ważne jest umiejętne dawkowanie tego ziela, gdyż tak jak np. poularny dziurawiec może działać niepożądanie!

Dym z palonego ziela- ma silnie antybakteryjne właściwości i raczej pobudzające, dlatego nie polecam do medytacji i ćwiczenia asan.


Jaskółczym zielem należy się delektować i celebrować.

Działanie i smak zbliżony do yerba mate, ale doznania chyba bogatsze, bo bliższe kultrowo.




 Na zdrowie!

piątek, 4 listopada 2011

HOT! Przesłanie od Anonymous na 5 listopada

Od kilku tygodni na forach internetowych, portalach społecznościowych i blogach, i magazynach technologicznych trwa odliczanie w napięciu do piątego listopada.

Ta data została bowiem wybrana przez najsłynniejszą grupę hakerską na dzień wyłączenia Facebooka. Portal stał się ich celem z powodu niewłaściwej, ich zdaniem, polityki prywatności, w ramach której przechowuje on daje o użytkownikach nawet po usunięciu kont, a często przekazuje je agencjom rządowym. Piąty listopada to rocznica nieudanego wysadzenia w powietrze brytyjskiego parlamentu przez Guya Fawkesa, bohatera grupy Anonymous z inspiracji komiksu i filmu "V jak Vendetta".

Zastanawiając się nad tym, czy Anonymous rzeczywiście zaatakuje i choć na chwilę wyłączy działanie sieci zrzeszającej ponad pół miliarda ludzi, portal mashable.com przypomina, że grupa wcześniej zapowiadała operacje, które potem nie miały miejsca.
Zajmujący się tematyką społeczności w internecie portal specjalistyczny pisze, że Anonymous w przeszłości ogłaszali w sieci duże akcje przeciwko różnym instytucjom po to tylko, żeby nagłośnić jakąś sprawę. W przypadku Facebooka byłaby to właśnie jego "niewłaściwa" polityka ochrony danych osobowych.
Niestety jednak mashable jest zdania, że jeśli Anonymous uderzy - odniesie sukces. "Złe wieści są takie, że Anonymous są zapewne dość dobrzy, żeby wyłączyć portal, choćby na krótką chwilę, jeśli będą mieli taką ochotę" - czytamy.

Anonimowi w przeszłości atakowali między innymi strony firmy Sony i hiszpańskiej policji. Wspierają też ruch Oburzonych i protestujących z Wall Street.

[ na podst. PAP ]



REKLAMA- uśmiechnięte ścierwo

Reklama to uperfumowany kawał ścierwa.

O świeżym nieboszczyku zwykło się
mówić: „Wyglądał bardzo dobrze, zupełnie jakby się do nas uśmiechał”. To samo odnosi się
do reklamy. Umarła, ale wciąż się uśmiecha.

Nie tylko samochody, lecz wszystkie produkty są dziś coraz bardziej do siebie
podobne. Płatki śniadaniowe rozlicznych firm niemal niczym się nie różnią, podobnie jest z
jogurtami owocowymi, przetworami mlecznymi i siekanymi stekami, a jeszcze mniejsze
różnice występują między mrożonkami warzywnymi i pastami do butów w sprayu.

Żyjemy w epoce „me too product”, wśród towarów jednakowej jakości, które bez przerwy kopiują same siebie.
Wytwórcy i ich spece od reklamy wydają miliony dolarów na badania rynku, na
analizę upodobań odbiorców, na „focusgroups” i produkcję testującą. W rezultacie wszystkie
kampanie promocyjne są do siebie podobne jak jedno jajko do drugiego jajka: Avis i Hertz,
ELF i Total, Ford i Opel...






Stanąć w miejscu. Trwać przed obrazem. Patrzeć, czuć, że to wciąga.
Dotknąć produktu, ściągnąć go. Pragnienie, żądza. Pobudzać Pragnienie.
Reklama nie jest normalnością. To anormalność.
W reklamie nie interesuje mnie, nie porywa to, co normalne. 
Jak daleko można posunąć się w anormalności, aby zadzierzgnąć więź
pomiędzy plakatem lub filmem a publicznością?
Kampania Benettona jest prowokująca, irytująca, pociągająca,
nieznośna, sięga granic, posuwa się zbyt daleko.
Dramatyczna, bo to właśnie jest dramat.
Prowokująca: każe nam przystanąć.
Pociągająca: piękne obrazy, dobra robota fotograficzna.
Nieznośna: czasem nie sposób patrzeć, tak wiele rozpaczy, nędzy...
Są rzeczy, których po prostu się nie pokazuje, ponieważ bulwersują,
ponieważ wywołany przez nie ból jest nieznośny.
Perwersyjna kampania. Oryginalność to nie wszystko
Trzeba uwzględniać oddziaływanie na drugiego człowieka.
Toscani, Benetton - czy oni rzeczywiście przemyśleli tę sprawę do
głębi? Czy wyobrażają sobie, jakie przepaści bez dna się otworzą?
Czy wyobrażają sobie, jaki niepokój wyniknie z tej niezwykłej
wolności? Podziwiam robotę fotograficzną, gardzę wszystkim, co
„mówi zbyt wiele”, co „opisuje zbyt wiele”, „ co fotografuje zbyt wiele”,
co „pokazuje zbyt wiele”......

- Sonia Rykiel, stylistka, Paryż


Ta reklama mnie zatrzymała (-uperfumowane ścierwo, ale jednak pachnie!):





* wszystkim zainteresowanym polecam: Toscani Oliviero " Reklama uśmiechniete ścierwo".

niedziela, 23 października 2011

MEDYTACJA Z DRZEWAMI - czyli: drzewa w lesie do mnie mówią ;)

jakiś czas temu miałam przyjemność brać udział w fantastycznym public event
przy okazji Dnia Drzewa w (w cudnym i moim lubionym) lokalnym parku zorganizowano Tree Meditation. uczestnicy dostali materiały, instrukcje i ruszyli w teren szukać swojego drzewa...

 moje drzewo


praca z drzewem to pewnie dla wielu osób abstrakcyjne pojęcie. gorąco namawiam do próby nawiązania kontaktu z Drzewem, gdyż to niesamowite doświadczenie i prawdziwa, odczuwlana relacja, nawet dla tych, dla których medytacja to kolejne egzotyczne słowo.

Coaching za który na szkoleniach i warsztatch płaci się duże pieniądze- coraz śmielej wprowadza na ezoteryczną dotąd ścieżkę przyrodniczą ;) 
jeśli ktoś nie ma możliwości, nie zna fajnego trenera, dla którego na ścieżce samorozwojowej kontakt i praca z drzewem to istotny element (nie tylko relaksacji!)- zapraszam do kreatywnej introspekcji:
wyjść do lasu/ parku, znaleźć drzewo, które nas do siebie przyciąga, usiąść przy nim/ oprzeć się, zamknąć oczy i słuchać......




1- going beyond our limits
rozejrzyj się wokół, ale nie zatrzymuj się na szczegołach. skoncentruj się na drzewach które są przed tobą- przestań widzieć te, które są za nimi. przyglądaj się ich koronom, pniom i odległości między nimi. następnie rzuć przelotne spojrzenie na drzewa, które są na dalszym planie. spostrzeżesz wówczas, że pierwszy szereg drzew na którym skupiałeś się do tej pory-przestaje istnieć, nie ma bariery a ty sam zaczynasz widzieć więcej niz dotąd.
[ how you travel is more important than seeing how far u can go!]

 2- surprise of the familiar
spójrz na ziemię, pod swoje stopy. co widzisz? teraz przybliż się bliżej i przyjrzyj uważnie szczegółom pod twoimi nogami, bedziesz widział więcej niż za pierwszym razem- drobne kamyczki, igły drzewne, małe skrawki kory itp. im więcej szczegółów zaczniesz dostrzegać- tym więcej zacznie się ich pojawiać. i za każdym razem pojawi sie myśl: ciekawe, co jeszcze zobaczę?

3- listening to the trees
zamknij oczy, oprzyj się o drzewo i słuchaj! na początku na pewno będziesz słyszeć odgłosy lasu/parku, śpiew ptaków, szum wiatru w koronach drzew itp. im dłużej będziesz wsłuchiwać się w drzewo- tym cichsze staną sie dobiegające z zewnątrz odgłosy. po jakimś czasie właściwie już nie będziesz ich słyszeć!
otwórz uszy i słuchaj- przybliż ucho do ziemi, do pnia drzewa (-tak jak to robili nasi przodkowie przed wiekami...) nie próbuj nazywać tych odgłosów, skup się na samym dźwięku- jakiej jest jakości? jaka część twojego ciała reaguje najbardziej na ten dźwięk?


  



   












4- touch
jesteśmy przyzwyczajeni, że zanim coś dotkniemy najpierw to oglądamy, pojawia się kulturowy kontekst... w tym ćwiczeniu trzeba mieć cały czas oczy zamknięte. odkrywać drzewo i przygladać się mu tylko przez dotyk. pamiętaj- nie tylko ręce służą do dotykania!

5- smell and taste
pozwól sobie na poznawanie zapachu drzewa. nie patrz, tylko wachaj. jaki to jest zapach: słodki? kwiatowy? najprawdopodobniej nie bedziesz mógł nazwać tego zapachu- to jest prawdziwy zapach drzewa! jak ten zapach działa na ciebie? czy wywołuje spokój, bezpieczeństwo, odwagę?
a jak smakuje drzewo? obojętnie jaką część drzewa będziesz smakować- przeżuwaj po woli, rozkoszuj sie smakiem. co on u ciebie wywołuje?
[ noticing how one smell is wafted after another- like clouds drifting across the sky...]







  



  

  


...
...
________________________

pozwól sobie na kontakt z Drzewem. 
taka medytacja nie tylko wspaniale relaksuje, wycisza, uspokaja i pomaga znaleźć balans w życiu codziennym. to nieoceniony trening interpersonalny, który daje dużo nowych informacji na temat ciebie samego.
odkrywasz nowe doznania, nowe drogi spostrzegania i ładujesz swoje akumulatory ( czakry) olbrzymią energią jaką oddziaływują na nas drzewa. idź tędy!


p.s.
warto doczytać jak poszczególne gatunki drzew na nas działają.
ale warto też zaufać swojej intuicji.
p.s- ost.
pamiętaj- małe rzeczy, których na codzień nie dostrzegamy, są bardzo ważne- w każdym czasie mogą cię zatrzymać na drodze z róznych powodów...

sobota, 8 października 2011

jesienna muzyka z głośnika

w takie jesienne dni jak ten...

jak zawsze na jesień- zgrywam Południcę na mp3

nogi same prowadzą do parku...

przestrzeń!

elektryczna, eteryczna, Południca Czarownica:






czwartek, 6 października 2011

dzień drzewa/ cień drzewa

dziś w Irlandii dzień drzewa

żeby zatrzymać się, podnieść głowę do góry, popatrzeć i pomyśleć...
drzewa to nie tylko tlen i surowce wtórne
to przede wszystkim: szacunek, pokora i błogosławieństwo!


niezwykle ważne święto, które w całej tej zbieraninie pseudo- świąt nie ma szansy na przyzwoity marketing (- choć wciąż modnie być eco!)

mimo wszystko: reklamy w państwowej telewizji wypatrzyłam, wywieszkę w lokalnym parku dojrzałam, tych niedoinformowanych oświeciłam ;) i pakuję teraz Pelka von Ptyśka w byle co i ruszamy przed siebie, bo my dzieci lasu: chcemy kochać, chcemy tańczyć!!!


 ______________________________________________________

* święto drzewa w Polsce jest obchodzone 10.10
* w ramach imprez towarzyszących zostałam zaproszona na medytację z drzewami, którą przy sprzyjających okolicznościach postaram się zrelacjonować
* ażeby nie spłycić tematu dla mnie tak istotnego- niech obrazy trwają w świadomości / dzięki uprzejmości wujka Googlowskiego/ :




**********************************************************************

 





drzewa umierają stojąc
a ja umrę klęcząc
przed trawą zieloną
przed górą
przed tęczą......